Najpierw pomyśl o kurzu
Kurz to stały element każdej jazdy. Leśne drogi i suchy otwarty teren wzbijają go spod każdego buggy w kolumnie, a on osiada na ubraniu, skórze i włosach. Jeśli pozwolą warunki, dochodzi błoto, a na płytkich odcinkach rzeki może chlapnąć, choć ani jednego, ani drugiego nikt nie zagwarantuje.
Dlatego najprostsza zasada brzmi: załóż coś, co od razu wrzucisz do prania albo czego już nie musisz nosić. Stary T-shirt, znoszone szorty lub lekkie spodnie i bluza, której nie żal, sprawdzą się najlepiej.
Białego lepiej unikać. Drobny kurz szybko widać na jasnych kolorach, a plama błota na białej koszulce może już nigdy nie zejść do końca. Trasa, pod którą się ubierasz, leży w okolicach Aspendos nad rzeką Köprüçay.
Buty: zakryte i niekoniecznie nowe
Zakryte buty to jedyna zasada ubraniowa, która naprawdę ma znaczenie. Klapek, japonek i luźnych sandałów nie polecamy: zsuwają się z pedałów, nie chronią stopy, kiedy stajesz na sypkim podłożu, i szybko wypełniają się piaskiem i kamyczkami.
Idealne są stare sportowe buty, których nie wkładasz już na lepsze okazje. Jeśli wrócą w innym kolorze, safari spełniło swoje zadanie.
Skarpetki sięgające ponad kostkę nie wpuszczają piasku do butów, a zapasowa para w torbie na pewno się przyda.
Co dostajesz, a czego nie
Każdy uczestnik dostaje kask i na tym lista wydawanego wyposażenia się kończy. Innej ochrony nie ma w zestawie, więc o oczy i twarz zadbaj sam:
Bandana naciągnięta na nos i usta chroni gardło przed kurzem na suchych odcinkach. Okulary przeciwsłoneczne też pomagają, choć przylegają mniej szczelnie niż gogle.
- Kask: dla każdego kierowcy i pasażera
- Gogle: nie są wliczone, można je kupić w bazie
- Maska przeciwpyłowa: nie jest wliczona, jeśli chcesz, weź własną
- Bandana: nie jest wliczona, jeśli chcesz, weź własną
- Okulary przeciwsłoneczne: własne, jeśli wolisz je od gogli
Co spakować do torby
Jedzenie i napoje nie są wliczone w cenę, a od wyjazdu z hotelu do powrotu mija około 4–4,5 godziny, więc mała torba z najpotrzebniejszymi rzeczami ułatwi dzień:
Wartościowych rzeczy zabierz jak najmniej. Kurz i woda szkodzą telefonom i aparatom, więc trzymaj je w kieszeni na zamek albo w szczelnym woreczku. Zdjęcia i filmy nie są wliczone w cenę.
Weź też euro na opłatę, bo płacisz w dniu wycieczki. Jeśli myślisz o kupnie gogli w bazie, zabierz trochę więcej.
- woda
- krem z filtrem
- pełny komplet ubrań na zmianę, łącznie ze skarpetkami, na powrót
- torba foliowa na zakurzone lub zabłocone rzeczy
- mały ręcznik albo mokre chusteczki
- dokument, jeśli prowadzisz — potwierdza twój wiek
Drobiazgi, które robią różnicę
Długie włosy najlepiej związać, żeby zmieściły się pod kaskiem. Biżuterię i wszystko, co może spaść albo się zgubić, zostaw w hotelu.
Pasażer potrzebuje takiego samego stroju i butów jak kierowca, bo kurz dociera do obu foteli tak samo. Z dziećmi jest identycznie — przypominamy przy tym, że dzieciom poniżej 4 lat safari nie polecamy.
Przebierz się odpowiednio już w pokoju. Godzinę odbioru potwierdzamy dzień wcześniej, a na transfer czekasz przy głównym wejściu hotelu — jeśli jesteś już właściwie ubrany, po prostu wsiadasz.
Krem z filtrem nałóż jeszcze przed odbiorem, na twarz, szyję i ręce, bo kask większości z nich nie zakrywa.
Po jeździe
Na koniec trasy transfer odwozi cię do hotelu i właśnie wtedy przydają się ubrania na zmianę. Czysty T-shirt i suche skarpetki sprawiają, że powrót jest dużo przyjemniejszy niż w zakurzonych, wilgotnych rzeczach.
Wytrzep buty i ubrania, zanim schowasz je do torby, i wypierz je osobno od reszty wakacyjnej garderoby, bo drobny kurz łatwo się rozchodzi. Jeśli wybierasz długą trasę, 28 km zamiast krótkiej 18 km, licz się z odrobiną więcej kurzu na wszystkim, co masz na sobie.